Opactwo św. Archanioła Michała – Sacra di San Michele

Wjeżdzając z Turynu autostradą w kierunku miasta Bardonechia można podziwiać z daleka szeroki łańcuch Alp, który w miarę upływu drogi przybliża się, odkrywając coraz to nowe połacie stoków górskich. Jedno wzgórze  odcina się bardziej od innych a na jego szczycie widać masywną budowlę umieszczoną na samym jego skraju. Ten budynek to opactwo pochodzące jeszcze z czasów średniowiecza – Sacra di San Michele – miejsce którego patronem jest św. Archanioł Michał. Stanowi punkt orientacyjny dla podróżujących tą trasą. Struktura bardzo znana i charakterystyczna dla tego regionu, została oficjalnie ogłoszona architektonicznym symbolem regionu Piemont.

Ruiny kościoła przez opactwem św. Archanioła Michała w Piemoncie
Ruiny kościoła należące do kompleksu Sacra di San Michele w Piemoncie

Sacra di San Michele znajduje się na szczycie wzgórza Pirchiriano (962 m n.p.m.), na początku Doliny Susa (Valle di Susa). Od kiedy sięga się pamięcią miejsce to poświęcone jest kultowi św. Archanioła Michała, a wzgórze Pirchiriano znajduje się dokładnie w połowie drogi między innymi dwoma świątyniami tego patrona: Monte Sant’Angelo w Apulii na Półwyspie Gargano we Włoszech oraz Mont Saint Michel w Normandii we Francji. Interesującym jest fakt, że te trzy miejsca nakreślają na mapie linię prostą.

Mapa Europy łącząca sanktuaria poświęcone św. Archaniołowi Michałowi
Mapa Europy łącząca sanktuaria poświęcone kultowi św. Archanioła Michała

Wybudowane w X w. w stylu romańskim opactwo Ojców Benedyktynów aż do 1622 roku stanowiło ośrodek kultu i bezpieczne schronienie dla licznych pielgrzymów. Przebiegał tędy szlak pielgrzymi i wiele osób zatrzymywało się na jeden nocleg lub dłużej, przed ruszeniem w dalszą drogę. 

Zamknięte zostało z powodu licznych grabieży. W 1836 roku jego właściciel Carlo Alberto di Savoia przekazał je na siedzibę Ojców Rosminów, na czele z ks. Antonio Rosmini, jego założycielem. Do dnia dzisiejszego to miejsce poświęcone jest kultowi św. Archaniołowi Michałowi i nie zmieniło też swojego właściciela. 

Mury Sacra di San Michele w Piemoncie
Mury Sacra di San Michele i współczesna rzeźba św. Archanioła Michała

Cała struktura stanowi ośrodek muzealny, który można zwiedzać (za opłatą). Jednocześnie jest to także ośrodek kultu św. Michała Archanioła i w znajdującym się tam kościele do dzisiaj odbywają się msze dla wiernych (wstęp wolny zgodnie z rozkładem mszy).

Wspinając się po kamiennych schodkach w skalnym zagłębieniu przeczytać można cytat z Biblii w języku łacińskim i włoskim, „In silention et in spe erit fortituda vestra”, „W ciszy i oczekiwaniu będzie wasza siła” skłaniający ku kontemplacji tego miejsca, w którym  spokoju, bynajmniej nie brakuje.

Kiedy po schodkach wchodzi się coraz wyżej, widać potężne mury opactwa jakby wtopione w skały wzgórza, czasami ze ściany wystaje jakaś jej nieregularna część. Ma się wrażenie jakby w niektórych miejscach skały wyrastała ze ścian, tworząc dość oryginalny i charakterystyczny dla tego miejsca styl. Przychodzi na myśl symbioza tej struktury wykonanej ludzką ręką i skały, która zaakceptowała jego obecność.

Współczesna rzeźba św. Archanioła Michała przed opactwem
Rzeźba św. Archanioła Michała wita przybywających do Sacra di San Michele

Podobne uczucia ma się zauważając prawie przez przypadek przepiękną statuę anioła. Wydłużona postać o długich palcach i dostojnej twarzy symbolizuje Michała Archanioła, pogromcę Władcy Ciemności. Skrzydła pokonanego szatana leżą na ziemi. Św. Michał wbił na chwilę miecz w skałę, ale ma go w zasięgu ręki, jako że zło pomimo, że pokonane jest jeszcze obecne na ziemi. Lewa ręka anioła wzniesiona w górę to znak powitania pielgrzymów w tym miejscu. Statua została wykonana z brązu przez rzeźbiarza Paul de Doss Moroder i odsłonięta 14 września 2005 roku. Kolor rzeźby idealnie stapia się z kolorem muru budynku. 

Frontowa ściana Sacra di San Michele w Piemoncie, we Włoszech
Gotyckie mury opactwa Sacra di San Michele

Frontowa ściana opactwa może nieco przytłaczać. Stając przed wysokimi  gotyckimi murami opactwa, do środka którego  prowadzą niewielkie drzwi, człowiek może poczuć się naprawdę mały. Wchodząc do mrocznego i oświetlone przez kilka małych okienek wnętrza należy pokonać dość długi odcinek kamiennych schodów. To chyba najbardziej niewygodna wersja jaką można sobie wyobrazić – nieregularne i wąskie stopnie, na których mieści się tylko koniuszek buta. Schody nazywają się „Scale dei Morti” czyli Schody Umarłych. Nazwa pochodzi od miejsca pochówku, gdyż wzdłuż tych schodów chowano umarłych mnichów i darczyńców opactwa. 

Wnętrze opactwa św. Archanioła Michała, Schody Umarłych
Wnętrze opactwa pw. św. Archanioła Michała, Scala dei Morti, miejsce pochówku mnichów
Schody Scala dei Morti w Opactwie św. Archanioła Michała w Piemoncie
Bardzo strome schody Scala dei Morti i zabytkowy kamienny portal w opactwie pw. św. Archanioła Michała w Piemoncie

Na samym szczycie schodów znajduje się jeden z najwartościowszych zabytkowo elementów opactwa „Porta dello Zodiaco” – Brama Zodiaku gdzie wyrzeźbione są elementy konstelacji gwiezdnych i sceny biblijne. Stąd niedaleko już do kościoła. Warto w tym miejscu rozglądnąć się dookoła,  bo pokonując na krótkim odcinku dość dużą wysokość, dobrze stąd widać otaczający krajobraz.

Fragment portalu Porta dello Zodiaco w opactwie św. Archanioła Michała w Piemoncie
Fragment zabytkowego portalu Porta dello Zodiaco
Szatan w postaci węża na drzwiach w Sacra di San Michele
Szatan w postaci węża na drzwiach w Sacra di San Michele

W końcu dojść można do drzwi kościoła. Na nich wyrzeźbione w drewnie demony z ciałem węża i ludzką twarzą zakute w kajdany. Stanowią odniesienie do gospodarza tego miejsca, jakby dawał do zrozumienia, że: „szatanom wstęp wzbroniony”. Wnętrze kościoła jest skąpo oświetlone jak przystało na średniowieczny styl. Na bocznym ołtarzu obraz św. Archanioła Michała pokonującego szatana.

Obraz św. Archanioła Michała w kościele Sacra Di San Michele
Obraz św. Archanioła Michała w kościele Sacra Di San Michele
Wnętrze kościoła należącego do kompleksu Sacra di San Michele
Wnętrze kościoła należącego do kompleksu Sacra di San Michele

Przy wyjściu z drugiej strony kościoła, małe drzwi prowadzą na taras widokowy. Jako że dzień mglisty możemy się domyślać całego imponującego widoku Alp, schowanego za mglistymi szczytami!

Pozostałości opactwa Sacra di san Michele w Piemoncie i widok na Alpy
Pozostałości opactwa Sacra di san Michele w Piemoncie i nieco zamglony widok na Alpy

By kontynuować zwiedzanie należy wejść ponownie do kościoła i wąskimi schodkami zejść w dół, na dziedziniec. Tutaj widać ruiny i szkielety zabudowań z wieżą zwaną La Torre di Bella Alda „Wieża pięknej Aldy”. Według legendy piękna Alda uciekała przed żołnierzami, którzy mieli w stosunku do niej złe intencje. Nie mogąc znaleźć ratunku, rzuca się z wieży klasztornej w akcie rozpaczy. Zostaje jednak uratowana dzięki wstawiennictwu aniołów. Myśląc, że posiada szczególnie preferencje i powodowana próżnością i chęcią wyzwania losu po raz drugi ponawia swój czyn i rzuca się z wieży bez powodu, ale tym razem umiera jak normalny śmiertelnik. 

Wieża pięknej Ady kompleksu Sacra di San Michele i widok na okolicę w
Wieża pięknej Aldy kompleksu Sacra di San Michele
Sacra San Michele w Piemoncie opactwo św. Archanioła Michała
Sacra di San Michele w Piemoncie, opactwo, które zainspirowało U.Eco do napisania “Imię róży”

Będąc pod wieżą i spoglądając na opactwo widać jego masywną i oryginalną strukturę. Kto wie, może właśnie w tym miejscu przechadzał się Umberto Eco i obmyślał kim będą bohaterowie jego słynnej książki “Imię róży”, (wł. “Il nome della rosa”). Ten włoski pisarz wywodził się z Piemontu, urodził się dokładnie w Aleksandrii. Może na tym krużganku wyobrażał sobie życie opactwa, mnichów w małych okienkach i ludzi którzy tam przychodzili. To właśnie ta struktura, opactwo św. Archanioła Michała w Piemoncie zainspirowało pisarza do stworzenia tej oryginalnej historii. Eco zabiegał o to by właśnie w tym miejscu zrealizować film z 1986 roku z Seanem Connery w roli głównej. Okazało się jednak że koszty realizacji filmu w tym miejscu były zbyt wysokie. 

By

Od 18 lat mieszkam w Turynie we Włoszech. Przez ten czas wiele zwiedziłam i poznałam. Lubię czytać o historii i sztuce włoskiej. Szczególnie interesuje mnie historia Piemontu, regionu w którym mieszkam.


Tags


You may also like